O byciu urbanistką i mieszkanką

Jędrek Godlewski, 14 lutego 2019 (12:43)
- Bronię interesu mieszkańców. Nie pozwolę, żeby blisko domów powstał zakład przemysłowy - mówi Bernadeta Janik, urbanistka w UM w Gogolinie (woj. opolskie). Swój zawód wybrała już w podstawówce, gdy przeczytała powieść Joanny Chmielewskiej „Lesio”. Dla mieszkańców Gogolina jest nie tylko urzędniczką, ale też lubianą sąsiadką, która dba o ich sprawy. 

W Gogolinie krzyżują się dwie ważne arterie komunikacyjne. W osi wschód-zachód miasto przecina droga wojewódzka nr 409, a od północy wpada do niego linia kolejowa E30 Opole – Kędzierzyn Koźle. Po gogolińskich torach rocznie przejeżdża ok. 30 000 pociągów, co oznacza, że w ciągu doby szlabany są zamknięte średnio przez 8 godzin. To z kolei powoduje wielogodzinne zatory drogowe, które stały się koszmarem mieszkańców.

Nad rozwiązaniem problemu pracuje urząd miasta w Gogolinie, a szczególnie pewna zdeterminowana urzędniczka, która do mieszkańców ma specjalne podejście. Jeśli trzeba, rozmawia z nimi po polsku, po śląsku lub po niemiecku. Nie jest anonimową urzędniczką. To znana w mieście aktywistka, która o potrzebach mieszkańców dowiaduje się przy okazji sąsiedzkich rozmów czy spacerów. Poznajcie historię Bernadety Janik, urbanistki z Gogolina:

Czy można działać wspólnie? Można! Do tej pory w ramach programu Nasza Przestrzeń II rozmowy mieszkańców i samorządu przyniosły zmiany w dokumentach planistycznych w kilkudziesięciu samorządach. Dzięki temu przebudowane zostaną centra miejscowości, powstaną nowe drogi, świetlice, a także tereny inwestycyjne lepiej dopasowane do potrzeb i oczekiwań wspólnot.

Jeśli i Wy chcecie zmienić coś w swojej gminie, powiedzcie włodarzom, że wystartowaliśmy z projektem Nasza Przestrzeń III. Więcej informacji na temat projektu na stronie programu Nasza Przestrzeń.