Młodzież projektuje przestrzeń w swoich miejscowościach. Projekt Nasza Przestrzeń III

Jędrek Godlewski, 23 grudnia 2021 (10:38)

W Stryszowie (woj. małopolskie) dzieci oraz młodzież zaprojektowały centrum miejscowości, w Rudniku (woj. śląskie) zabytkowy zespół parkowo-pałacowy odzyska dawny blask, a w Zapolicach (woj. łódzkie) mieszkańcy wybudują nowe domy.

 

Dzieci mają głos w Stryszowie

Chcielibyśmy mieć plac zabaw i boisko, takie z prawdziwego zdarzenia – to było jedno z najczęściej powtarzanych zdań przez najmłodszych mieszkańców gminy Stryszów (woj. małopolskie) w czasie konsultacji zorganizowanych przez samorząd.

W ostatnich dwóch latach pandemia drastycznie wpłynęła na życie dzieci i młodzieży. Nagle z dnia na dzień młodzi ludzie musieli zostać w domach, a kontakt z rówieśnikami był możliwy poprzez telefon bądź komputer. Izolacja, brak kontaktów „na żywo”, spędzanie czasu z tymi samymi osobami bardzo negatywnie wpłynęły na samopoczucie młodych ludzi (więcej na ten temat na Witrynie Wiejskiej: Wpływ COVID-19 na młodych ludzi w UE).

Tym cenniejszą jest inicjatywa gminy Stryszów, gdzie zaproszono głównie młodych ludzi do zaprojektowania zmian w centrum miejscowości. Kiedy powrót uczniów do szkół był już możliwy, w ramach lekcji wychowawczych odbyły się zajęcia, w czasie których rozmawiano o potrzebach młodych ludzi i pomysłach na zmiany w centrum gminnej miejscowości.

Wśród potrzeb zgłaszanych przez uczniów bardzo wyraźnie przebijała się ta związana z możliwością ciekawego, spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu, razem z innymi.

Z każdej klasy wytypowano przedstawicieli, którzy wzięli udział w warsztatach z tworzenia makiet. Powstały prace zawierające bardzo konkretne wskazówki zmian np. boiska do gry w piłkę nożną i koszykówkę, basen, skate-park, pumptrack, parki zabaw, szatnie a nawet trybuny.

Foto UG Stryszów.

Foto UG Stryszów.

W Urzędzie Gminy Stryszów odbyła się publiczna prezentacja makiet i dyskusja dzieci i młodzieży z dorosłymi mieszkańcami.

Przydałby się porządne ścieżki rowerowe wzdłuż całej gminy, ogólnodostępny plac zabaw dla dzieci w różnym wieku, warto obsadzić kwiatami centrum gminy i zatroszczyć się o nieużytki rolne, bo jest ich u nas coraz więcej – to były z kolei głosy dorosłych mieszkańców podniesione w czasie zebrania.

W gminie Stryszów już zabrano się za wprowadzanie zmian.

Nic o nas bez nas

W ten sposób można streścić sens dotychczasowych konsultacji z mieszkańcami sołectwa Sławików, w gminie Rudnik (woj. śląskie).

W sołectwie znajduje się zabytkowy zespół parkowo-pałacowy tj. historyczny park (obecnie z zatartym układem przestrzennym o powierzchni 3,5 ha) oraz ruina pałacu. Obiekty te są bardzo malownicze i coraz więcej osób przyjeżdża, aby je zobaczyć.

Foto. z zasobów UG Rudnik.

Foto. z zasobów UG Rudnik.

Rysunek fasady pałacu, Archiwum Państwowe w Katowicach Oddział w Raciborzu.

Również do urzędu gminy zgłaszają się coraz to nowe osoby i pytają o to miejsce oraz o związane z nim plany. Gmina chciałby przywrócić dawny blask pałacowi i parkowi, jednak koszty tej operacji przekraczają jej możliwości finansowe, dlatego zdecydowano się na metodę „małych kroków”. Nie wszystko powstanie od razu, ale powoli, etapami, przy udziale i zaangażowaniu mieszkańców.

Najbardziej potrzebne prace to oczyszczenie ruin z zarastającej roślinności oraz usunięcie gleby, gruzu i pozostałości konstrukcji w obrysie murów. A w następnej kolejności będzie zabezpieczenie korony murów i ustabilizowanie murów. W parku usunięcie zbędnej zieleni, szczególnie samosiejek i złomów drzew – wylicza Zygmunt Kandora z Urzędu Gminy Rudnik.

Na listopadowym spotkaniu w Sławikowie pracownicy Urzędu Gminy Rudnik zaprezentowali program zagospodarowania obiektu. Jest to niezbędny dokument, pozwalający rozpocząć jakiekolwiek prace z zabytkiem.

Po wykonaniu dokumentacji park w przyszłości ma być miejscem rekreacyjnym dla mieszkańców i osób przyjezdnych ze strefami ciszy, z leżakami i hamakami, z miejscami do grillowania i z miejscem na ognisko, alejkami spacerowymi i aleją edukacyjną poświęconą historii pałacu – mówi Zygmunt Kandora.

Gmina już teraz przewiduje, że zainteresowanie Sławikowem będzie rosło, dlatego równocześnie zaproszono mieszkańców do zgłaszania wniosków do zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. W otoczeniu parku i pałacu mogłyby rozwijać się usługi dla turystów, aby było to możliwe, należy zmienić niektóre z zapisów dokumentów planistycznych.

Oranżeria to miejsce do zagospodarowania w przyszłości na izbę tradycji, miejsce spotkań mieszkańców a w jej podziemiach klub i kawiarnia. To wszystko połączone z dawnym browarem pałacowym, który jest obiektem zachwycającym swoją architekturą i prostotą. A spichlerz to budynek nadający się w sposób idealny na restaurację z hotelem – dodaje Zygmunt Kandora.

Jeszcze nie jest przesądzone, czy obiekt zostanie odbudowany w całości, czy też zostawiony w stanie trwałej ruiny. W czasie spotkania wystąpiła historyczka sztuki, dr Anna Zaremba z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, która zadeklarowała pomoc mieszkańcom oraz gminie w pozyskiwaniu środków na odbudowę.

Mieszkańcy popierają te pomysły, jednak zwracają też uwagę na potrzeby wspólnoty. Przez gminę Rudnik przepływa Odra, mieszkańcy pamiętają powódź z 1997 roku i nie zgadzają się na likwidację boiska w centrum miejscowości, ponieważ w tamtym czasie było ono jedynym miejscem w całej wsi, gdzie mógł wylądować helikopter z osobami niosącymi pomoc. Ustalono, że boisko pozostanie tak długo we wsi, dopóki nie będzie wyznaczone inne miejsce. Kolejne działania odbędą się już na wiosnę i będą związane z odtworzeniem układu przestrzennego parku.

Tajemnicze 10H w gminie Zapolice

Ustawa z dnia 20 maja 2016 r. o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych wprowadziła tzw. zasadę 10H, czyli dziesięciokrotność wysokości elektrowni wiatrowej jako minimalną odległość nowej inwestycji od istniejących zabudowań mieszkalnych i form ochrony przyrody. Innymi słowy, po lipcu 2022 roku na obszarze znajdującym się nie dalej niż 10. krotność wysokości wiatraka nie będzie możliwa budowa budynków mieszkalnych, o ile inaczej nie przewiduje plan miejscowy dla tego terenu. Stąd gmina Zapolice (woj. łódzkie) i wiele innych samorządów w Polsce chcąc zagwarantować mieszkańcom możliwość budowania się w sąsiedztwie siłowni wiatrowych muszą do tego terminu uchwalić plan miejscowy.

Chcielibyśmy, aby mieszkańcy mieli możliwość budowy domów, nawet jeśli znajdują się w promieniu dziesięciokrotności wysokości wiatraka – mówi Jolanta Maciejewska z Urzędu Gminy Zapolice.

To nie jest ich wina, że ustawa im to uniemożliwiła, aczkolwiek ustawodawca dał samorządom możliwość uregulowania tej kwestii do lipca 2022 roku. Musieliśmy się pośpieszyć – dodaje.

Na kwestie odległości od masztu bardzo często nakłada się ochrona gruntów rolnych. Gmina Zapolice jest bogata w grunty rolne o III klasie bonitacyjnej. Oznacza to, że tereny zdefiniowane w aktualnie obowiązujących dokumentach planistycznych (studium i plany miejscowe) jako rolne nie mogą zyskać nowego przeznaczenia (np. zabudowa mieszkaniowa, usługowa) dopóki Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie wyłączy tych obszarów ze wspomnianej ochrony. Procedura ta trwa średnio kilkanaście miesięcy od momentu złożenia takiego wniosku przez gminę. Wnioski takie bardzo często spotykają się z odmową.

Spotykaliśmy się z mieszkańcami, aby wyjaśnić te wszystkie kwestie prawne – ustawę wiatrakową, ochronę gruntów rolnych, zapisy dokumentów planistycznych. Chcieliśmy się też dowiedzieć jakie są ich plany związane z budową nowych domów i wspólnie z nimi poszukać optymalnych lokalizacji – mówi Jolanta Maciejewska.

Samorząd tym samym podjął działania, służące zabezpieczaniu interesów mieszkańców, ich wynik trudno przewidzieć, bo też nie wszystko zależy w tych kwestiach od gminy. W Sejmie powrócono do prac nad nowym projektem o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych i od ich wyników będą zależeć kolejne działania gminy.

O programie

Od 2015 roku pod hasłem „Nasza przestrzeń” Fundacja Wspomagania Wsi podejmuje działania poświęcone upowszechnianiu dialogu w planowaniu przestrzennym, które mają za zadanie przeciwdziałaniu degradacji wiejskiej przestrzeni i krajobrazu oraz zwiększeniu wpływu mieszkańców na decyzje dotyczące ich najbliższego otoczenia. Do tej pory wsparcie otrzymało ponad 60 samorządów. Pomimo trwającej pandemii COVID-19 (która w pewnym momencie uniemożliwiła prowadzenie konsultacji), w kolejnych samorządach odbywają się spotkania, warsztaty i dyskusje z mieszkańcami.

***

Wszystkie te aktywności odbywają się w cieniu pandemii – z zachowaniem dystansu społecznego, dezynfekcją dłoni, wietrzeniem sal. Na szczęście już niebawem przyjdzie wiosna i będzie można spotykać się na zewnątrz.